7 maja

07 maja

  Piotr Brzeski, nasz sołtys,postarał się gdzieś o sadzonki brzózek, przywiózł je i przekazał w nasze ręce. Skrzyknęłyśmy się i robota ruszyła. Wioletta przyprowadziła synów Artura i Bartosza, Maria zabrała męża, przyszedł Piotr, pan Rosek, Irena, ja wzięłam wnuka, Maćka, dołączył do nas Krzyś Plewa, Weronika Tarkówna . Najmłodsi pracowali z pasją, kopali dołki, nosili we wiadrach ziemię, apotem wodę. Następnego dnia Kazimierz opalikował drzewka. Udany wspólny dzień

19 maja

  Są sadzonki kwiatów. Dzwoniła pani Krupska. Trzeba było przygotować miejsce i posadzić.Znów pomagali najmłodsi: Artur i Bartosz, Weronika i Asia Plewa. Wioletta, Irena, Mariola Nowicka i ja sadziłyśmy aksamitki, szałwie i starce. Oby się przyjęły. Chłopcy Wioletty obiecali podlewać. Jeśli się ładnie rozkrzewią i zakwitną, wokół placu zabaw będzie kolorowo. Na koniec jedliśmy lody.

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.