03 marca Walne Zebranie OSP i Dzień Kobiet

03 marca                                  Walne Zebranie OSP i  Dzień Kobiet

 Przez śniegi i mrozy wszystko się poprzestawiało, ale koniec wieńczy dzieło.” 
Nasi dzielni chłopcy i równie dzielne penie świętowali razem. Oni się spóźnili, my pospieszyłyśmy i spotkaliśmy się w dobrze ogrzanej świetlicy, by spłukać gorycz po wczorajszym. Najpierw strażacy obradowali. My, przygotowując wieczerzę, starałyśmy się nie podsłuchiwać, bo gdzie nam słabym babskim rozumem ogarnąć ważkie męskie problemy: szkolenia,strategię, taktykę,procedury...! Bo myślę,że o tym radzili!? Czekałyśmy więc cierpliwie, gawędząc z cicha o tym i owym. 
Wreszcie przyszła nasza kolej. Ze stołów zniknęły ważne dokumenty, ustępując miejsca daniom zimnym i gorącym, przekąskom, zakąskom i co tam w takich razach bywa. Pierwszy raz razem świętowaliśmy i biesiadowali przy wspólnym stole. Szkoda, że tylko mężczyźni byli w komplecie. Niestety, kobiet było mało. A mogła być prawdziwa wiejska biesiada.
Ale zdobyłyśmy nową członkinię, Hannę Bachan. Zaprosiłyśmy ją już rok temu, teraz, gdy nas poznała, zdecydowała wstąpić do naszego koła.

 Bawiliśmy się nieźle.  Strażacy podtrzymywali temperaturę spotkania, pokrzykując chóralnie”nigdy nie zagaśnie”, śpiewaliśmy „sto lat” solenizantowi – Kazimierzowi Gębskiemu (po północy), a jubilat, ks. kapelan Koślicki dostał od każdej z nas różę. Panowie nie mieli żalu, że ich wdzięczne upominki trafiły w Jego ręce,a kapelan był autentycznie wzruszony.
                           A to jedna z różyczek                                                                                       


                                        (fot. M.Więcław)

To spotkanie poprawiło nam humory i pozwoliło choć na kilka godzin zapomnieć o skrzeczącej rzeczywistości.

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.