20 czerwca Piknik w Zalesiu

20 czerwca                                               Piknik w Zalesiu


 Po raz drugi wybrałyśmy się do Zalesia.Znów była piękna pogoda, a my, już lepiej zorientowane, czułyśmy się pewniej. Tym razem ekipa była silniejsza, bo pojechało nas więcej i "zastawa" była obfitsza.Oprócz kulinariów było też soc "dla ducha", czyli znakomita nalewka Ewy Jędrzejewskiej oraz wyroby rękodzielnicze Ireny Tarki, Krysi Lis i Kamili Jędrzejewskiej. Stoisko szybko pustoszało, zwłaszcza dzięki talentowi Ireny, która potrafiła zachęcić do naszych potraw i tematycznym wierszykom, które tym razem układała Violetta.Żałowałyśmy, że nie zgłosiłyśmy niczego do konkursu na potrawę narodową z krajów Unii. Przecież miałyśmy takie wśród dań, Dobrym pomysłem organizatorów była wystawa fotografii. Dla mnie byłaby jeszcze ciekawsza, gdyby oprócz zdjęć typowo reporterskich, były także fotografie artystyczne. Może są w gminie jakieś szczególne talenty? W jednej z imprez towarzyszących wystąpiła Wioletta, śpiewając "Sekretarkę". Słowem - byłyśmy, przypomniały o istnieniu Szerokopasu i zarobiłyśmy 160 zł dla Koła.

Sekretarkę

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.