III Konkurs KGW

28 maja                                                  III Konkurs KGW

Niestety, po ubiegłorocznych triumfach - cisza, absencja, nie było nas... Ale to nie nasza wina. Konkursowe zadania poznałyśmy późno, na przygotowanie był tylko maj, a trym razem właśnie w maju byłyśmy prawie wszystkie bardzo zajęte. Nawet w dniu konkursu tylko ja byłam dyspozycyjna. Pojechałam więc z Piotrem, żeby chociaż reprezentować Szerokopas i kibicować innym. Oczywiście zapomniałam zabrać aparat fot. więc zdjęć znów nie będzie. Taka ze mnie reporterka!
Oto jakie wynieśliśmy wrażenia. Zadania konkursowe tym razem były mniej stresujące dla wykonawców. Z wyjątkiem tańca. Tu byłam pełna podziwu dla pań.Bez kompleksów i fałszywego wstydu fikały na scenie, pokazywały podwiązki i ...nie tylko podwiązki, nie przejmowały się ani wiekiem, ani "gabarytami". Wielkie brawa!!! Ze scenek kabaretowych najbardziej podobała mi się młoda kobieta, która opowiadała o swojej wędrówce po różnych zakładach pracy. Tekst dobrze i dowcipnie ilustrował współczesne wymagania pracodawców i nawet obyło się bez pikantnych podtekstów, a wykonawczyni była bardzo przekonująca. Niestety, poplątałam zapiski i nie napiszę skąd przybyła.
Wyroby kulinarne zachwycały wyglądem i smakiem, a stoiska z naszej i sąsiednich gmin po prostu wywoływały zawrót głowy rozmaitością i sztuką prezentacji.
Nowością były imprezy towarzyszące- wystawy rękodzielników i zatrzęsienie artystycznych drobiazgów. Widać, że impreza nabiera rozmachu, rozwija się na chwałę gminy i jej mieszkańców. To bardzo dobra inicjatywa m.in. dlatego, ze pozwala na spotkania i poznawanie ludzi w warunkach pełnej swobody i odprężenia.
Kilka razy ucieszyłam się z takich spotkań w imieniu własnym i Szerokopasu. Zatrzymywali mnie nieznani ludzie i pytali dlaczego nas nie ma i co się dzieje z kroniką. Miło było wiedzieć, że nas pamiętają, że czytają "Kronikę" poza naszą wsią.

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.