Rafał Rygielski

11 czerwca                                                  Zginął Rafał Rygielski

Niedługo był wśród nas. Przedwczesna i okrutna jest ta śmierć.
A dzień był taki piękny, prawdziwie wiosenny. Ludzie pracowali na polach, w ogrodach.. To był taki dzień, że tylko żyć..!
I wtedy  serce Rafała zatrzymało się. Siedział za kierownicą, był już blisko domu, samochód uderzył w drzewo, spłonął.

  (fot.M.Więcław)

Pierwszy raz zobaczyłam Go w kościele na uroczystości bierzmowania. Siedział blisko. Nie wiedziałam wtedy, kim jest ten dzieciak o wyrazistej twarzy i dłoniach spracowanego mężczyzny. Potem widywałam Go przelotnie, wymienialiśmy grzeczności na drodze, na spotkaniach w świetlicy.
Jaki był, nie wiem. Ale było w nim coś, co zwracało uwagę, różniło od rówieśników. Myślące oczy? wyciszenie? grzeczność? pracowitość?
Jaki byłby jako dojrzały człowiek, już się nie dowiemy. 
 

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.