Otwarcie sezonu w Zalesiu

19 czerwca                                                Otwarcie sezonu w Zalesiu

Nie chciało nam się jechać. Nie było nastroju, we wsi czuło się przygnębienie. Kilka kobiet z Koła mocno zaangażowało się w przygotowanie uroczystości pożegnania Rafała i nie potrafiły zająć się piknikiem. Tylko poczucie obowiązku i wspólnoty zmusiło nas do wzięcia udziału w tegorocznej imprezie. Jak zwykle przygotowałyśmy ciasta, dania bardziej konkretne, owoce i dwuletnią nalewkę jeżynową. Nieskromnie powiem, że miała ona duże wzięcie i butelka szybko została opróżniona. Ale powiem też uczciwie, że tym razem na tle innych wsi nasze stoisko wyglądało bardzo skromnie. Cóż, nie było serca do zabawy.
Tegoroczny skład reprezentacji to Wioletta z mężem i synami, Janka z mężem, ja bez męża. Dołączyła do nas rodzina Wioletty i Wojtka i dzięki temu było trochę weselej.To tyle. Jaki nastrój, taka relacja. Resztę powiedzą fotografie.

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.