Wieczór kolęd w gimnazjum

19 grudnia                                                              Koncert wigilijny

 

W gimnazjum w Pluskowęsach zorganizowano wigilijne spotkanie przygotowane przez nauczycieli, rodziców i młodzież. Logistyką zajęła się kadra, poczęstunkiem rodzice tzn. mamy, a ucztę duchową  ufundowały chóry ze szkoły podstawowej w Zelgnie i  "Da Capo" z gimnazjum  w Pluskowęsach, "Zespół Młoda Chełmża" oraz uczniowie i absolwenci gimnazjum. Z jasnego  holu weszliśmy do nastrojowo oświetlonej sali, przystrojonej bogato i  zgodnie ze świąteczną tradycją. U drzwi przywitały nas uczennice eksponujące wyroby rękodzielnicze, które można było kupić na pamiątkę i sprezentować dzieciom lub wnukom. 
W programie znalazły się żywe obrazy z betlejemskiej stajenki, okolicznościowe wiersze i kolędy. Ktoś powie - standard. Otóż nie! Głosy występujących miały ładną barwę, interpretacja tekstów wydobywała zawarte w nich przesłania, a sam wybór poezji niebanalny. Zajmowałam się takimi pracami przez lata i wiem jak trudno jest zrobić coś ciekawego, gdy okoliczność jest powszechnie znana i powtarzalna. A im się udało wcisnąć mi do gardła grudkę wzruszenia.
Wspaniale brzmiały połączone chóry. Co prawda nie było wszystkich moich ulubionych kolęd, ale był "Maluśki, maluśki.." i to jak zaśpiewany...! Solistka była porywająca. Silny głos o rzadkiej barwie i pięknie prowadzone frazy. Az trudno uwierzyć, że to nastolatka. Mogłaby śpiewać "czarną" muzykę. Ciekawe, w jakim kierunku będzie się rozwijać i czy kiedyś usłyszymy ją na płytach. Życzę jej tego! Występ był świetny. Gratulacje dla dyrygenta i śpiewaków! Chyba będę jeździć za nimi.
Na koniec mieliśmy okazję popróbować wypieków mam artystów. Też były pyszne! Słowem, kto nie skorzystał z zaproszenia niech żałuje. Niestety, fotki niezbyt udane. Trudno było uchwycić występy ze względu na odległość i światło. 


 

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.