Koncert wigilijny w Pluskowęsach

18 grudnia                                  w Pluskowęsach

     Drugi raz byłam w gimnazjum na wigilijnym koncercie. Dzięki uprzejmości sąsiadów mogłam obejrzeć przygotowane przez uczniów widowisko złożone ze starannie dobranych i wzruszająco recytowanych tekstów poetyckich i pięknie zaśpiewanych kolęd.Klimat tej jedynej nocy pomogły tworzyć imponujące choinki i ciepłe światła.
Szczególnych wzruszeń doświadczyłam słuchając chóru Skont-Tin-Nont z Unisławia. Nie jestem szczególną admiratorką chóralnego śpiewu, ale pracowałam w dwóch szkołach, w których były chóry zwyciężające w ogólnopolskich konkursach (Zespół Piesni i Tańca "Strzecha"i chór "Cantilena"),więc wiem jaka to trudna sztuka, ile czasu, cierpliwości i zapału trzeba, by śpiew brzmiał jak trzeba. Ten chór śpiewa dopiero od 2009 roku! Śpiewają cudnie! Słuchałam znanych kolęd w zupełnie nowych aranżacjach, trudnych, wielogłosowych. Te kolędy zdawały się jednocześnie i zupełnie inne i od dziecka znane. Nigdy nie słyszałam takiego śpiewania, a jednak właśnie ono przypomniało mi   dzieciństwo i tamte najsłodsze Wigilie. Zamieniłam kilka słów z chórzystkami i dyrygentem p. Mariuszem Bartkowskim. Musiałam im pogratulować! To ludzie "z ulicy", poszli na przesłuchania, bo lubią śpiewać. Dowiedziałam się potem, że ten sam dyrygent ma poprowadzić chór w Chełmży. Szkoda, że przepaliłam swoją szansę.
     Po uczcie dla ducha było coś dla ciała.
Pani Dyrektor, dziękując za przygotowanie wieczoru, wspomniała, ze mamy gimnazjalistów upiekły 30 blach rozmaitego ciasta. Nasza czwórka tzn P.Brzeski, państwo Cybulowie i ja próbowaliśmy.Znakomite!!! Zrobiliśmy sobie fotki na pamiątkę. Oto one:


Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.