Mamy nowy piec!

27 lutego                                              Kupiliśmy "kozę"

Dzisiaj odbyło się inauguracyjne rozpalanie nowego pieca kominkowego w świetlicy. Trzeba powiedzieć od razu, że to dzięki panom Krzysztofowi Makowieckiemu i Markowi Kaczmarczykowi udało się tak szybko i sprawnie uwinać z awaria. Znów pokazali, że można szybko i sprawnie wykonać robotę. 
To trwało bodaj cztery dni: Piotr Brzeski zgłosił awarię, ekipa usunęła rozpadajacy się kaflak, panowie doradzili nam, na co go wymienić,wyłożyliśmy "kasę", pan Marek kupił piec kominkowy, ekipa zainstalowała i grzeje. Dzisiaj był rozruch.
Viola ze swoimi muszkieterami sprzatała świetlicę, a w kominku buzował żywy, prawdziwy ogień! Widziałam to na własne oczy, bo we troje, to znaczy ja i psy moje, podreptaliśmy do centrum. Przy okazji obejrzałam krzewy i drzewka .Dęby maja się dobrze, inne rośliny też. Niepokoi mnie jeden z darowanych świerków, ale może z wiosna wydobrzeje. Jutro wybieram się przycinać letnie tawuły wzdłuż drogi.
 Poniżej  ślady po starym piecu, nasz nowy nabytek i trzy obrazki tegorocznej zimy.


 

PLG_SYS_EPRIVACY_UNACCEPT_MESSAGE