Szerokopas świętuje 70 lat KGW

 Jeszcze wrzesień                           

                                 

                            Urodzinowa biesiada w Sąsiedzisku

 

Opowiem o ważnym wydarzeniu, które zebrało nas w świetlicy w sobotnie popołudnie, mianowicie o biesiadzie z racji70 urodzin KGW.

Spotkaliśmy się przy zastawionych stołach i muzyce z odtwarzacza. Było skromnie, ale miło. Dwa tygodnie wcześniej Viola (dla potomnych: przewodnicząca koła) rozesłała zaproszenia do honorowych członkiń tzn tychnajstarszych, którepamiętają chude początki babskiej działalności w Szerokopasie. Niestety, Martę i Natalię Żurawsk Agnieszkę Budner,ązatrzymały w domu niedomagania, a Wanda Brzeskabyła na 18 urodzinach wnuka. Za to „dziewczyny”mieszkające już poza Szerokopasem stawiły się prawie w komplecie, same bądź ze swoimi „połówkami. Były „papużki nierozłączki” czyliTerenia i Zenia Budzyńskie, był Basia Dudek, Bogusia Starczewska, Zofia Huzarska, Krystyna Tarka, Krystyna Cybula, Krystyna Kot. Były też gościnnie Stasia Stasieczek z Zelgna, która od lat kibicuje naszej robocie i pomaga, gdy trzeba. Jak na Sąsiedzisko przystało, zaprosiliśmy panie z zaprzyjaźnionych kół, czyli z Grzegorza, Kończewic, Zajączkowa i z Lipienka. Oczywiście przyjechały z podarkami. Dostałyśmy bardzo nam potrzebne patery do ciasta i już nie musimy ich kupować, bo właśnie tyle nam brakowało, ozdobne koszyki na stół i prześliczne wianki na głowy własnej roboty!

Przy stołach było wesolutko. Była wymiana informacji, były ploteczki, wspominki, dowcipy i dużo śmiechu. Rozbawili nas zwłaszcza panowie, dzieląc urodzinowy tort w szczególnych fartuszkach. Tylko mała Zosia Maćkowska popłakała się zobaczywszy tatą z damskim biustem. Wołała, że ona nie chce, żeby tata miał...no, wiecie...biust. Córeczka Emila Chrzanowskiego spokojnie zniosła nieco odmienionego ojca, ale bo też zmiana nie była tak widowiskowa. A potem była muzyka i tańce. Towarzystwo bardzo się rozkręciło, po trosze dzięki temu, że nasze imprezy są koedukacyjne, a domieszka męskiego pierwiastka dodaje wigoru damskiemu towarzystwu. Powiem Wam, że tańce i rozmówki trwały do późnych godzin, a organizatorki biesiady widocznie nie chciały jeszcze wracać do domów, bo „od ręki”, jak mówiła moja babcia, posprzątały kuchnię i salę. Muszę ja wymienić, bo sprawiły się wspaniale ale mocno się przy tym napracowały. Są to: Viola Maćkowska, Renata Plewa i Agnieszka Chrzanowska. Pracy w takich razach jest tyle samo co zawsze, a chętnych i zdolnych do niej coraz mniej. Oprócz Violi, Reni i Agi zawsze angażuje się Janka Rosek, obie Ewy Jędrzejewska i Chylińska, Bożena Żurawska i ja.

A teraz kilka fotek.


 

Dopusciles zpisywanie ciasteczek na tym komputrze. Ta decyzja jest odwracalna.