Urodzinowe spotkanie w Grzegorzu

  • Drukuj

06 czerwca              Urodzinowe spotkanie w Grzegorzu 

 

          Byłyśmy z wizytą u naszych koleżanek z Grzegorza. Było przepiękne gorące popołudnie.

Gospodynie przyjęły nas w swoich uroczystych strojach Wszystkie młode i śliczne w białych kokieteryjnych bluzkach, koralach i kwiatowych wiankach na włosach. Zaprosiły nas do ogrodu za świetlicą, gdzie między drzewami stały stoły, przy nich ławy, na środku „parkiet” do tańca, a w głębi grill z męską obsługą. Oczywiście były i kobietki z  innych kół, był Sołtys, tamtejszy Proboszcz i Wójt  z Małżonką. Najpierw usłyszeliśmy historię KGW Grzegorz, potem składaliśmy życzenia, wręczaliśmy upominki, gratulowali różnych osiągnięć. Było serdecznie, ciepło, przyjaźnie.

Kolejnym momentem uroczystości był występ amatorskiego teatrzyku – kabaretu, który pokazał nam baśń o Czerwonym Kapturku, a właściwie uwspółcześnioną zabawną opowiastkę o dziewczynie szukającej miłości daleko, bo nie widziała jej tuż..tuż. Były zabawne postacie, dialogi i sytuacje, więc występ został nagrodzony gromkimi brawami, a co najważniejsze śmiechem. Niestety nie mam fotek z tego pokazu.

Dalszy ciąg uroczystości to tak zwany „stały element gry”, a jednak zawsze inny, zależny od pomysłu gospodarzy i nastawienia, nastroju gości, czyli zabawa i poczęstunek.

W Grzegorzu i gospodynie i goście znakomicie się dogadali. Potrawy były smaczne, trunki do wyboru i bez ograniczeń i tańce...

Nie zauważyłam, kto inicjował, ale w pierwszej parze na parkiecie był Proboszcz

 i Przewodnicząca koła !

          Zabawiłyśmy do późna. Odjeżdżały obdarowane firmową nalewką „Grzegorzanką”, zadowolone ze spotkania z dobrymi znajomymi.