Blisko..coraz bliżej...

Październik 2019

                  Blisko...coraz bliżej... (wiosna - lato )

Od późnej wiosny przygotowania przebiegały już wielotorowo. Urząd Gminy działał pod kierunkiem p. J. Błaszczyk, a u nas zaczęliśmy od poszukiwania funduszy.

Podzieliliśmy teren i dwójkami jeździliśmy od wsi do wsi, od jednego ewentualnego fundatora do drugiego. Mieliśmy ze sobą list intencyjny z UG, zaproszenia i  bilety - wejściówki  dla dwóch osób - Vipów. Trudno prosić o pieniądze nawet dla wspólnej sprawy, tym bardziej jeśli się wie, jak często zasobniejsi ludzie muszą odpowiadać na takie prośby. Można się spodziewać zniecierpliwienia, rozdrażnienia itp. A jednak wszędzie przyjmowani byliśmy życzliwie, z sympatią i zrozumieniem. Te wizyty napełniły nas nadzieją, że podołamy zadaniom. I tak się stało. Ofiarodawcy okazali się niezwykle hojni. Jeszcze i tutaj im dziękujemy!

Kolejna robota zaangażowała przede wszystkim Violę. Trzeba było zająć się najważniejszym zadaniem wsi tzn. zapewnieniem dostatecznej ilości jedzenia i picia dla co najmniej kilkuset osób. Dla mnie nie do ogarnięcia, ale Viola wiedziała co i jak. Poumawiała się z gminnymi KGW, poumawiała sprzedawców lodów, napojów, różnych zapiekanek, kebabów, kiełbasek, karkówek, pieczywa, grochówkę, catering itp. Było tego w bród, a do tego rozmaitość delikatesów na stoiskach KGW.

Tu trzeba powiedzieć, że zawodowi sprzedawcy musieli zasilić nasze konto w zamian za możliwość sprzedaży swoich towarów. Poza tym trzeba był sprowadzić atrakcje dla dzieci, czyli dmuchańce, tatuaże, bańki mydlane itp.

Swoją pomoc zaoferowały nam kobiety z KGW w Lipienku, chociaż to już inna gmina. Podjęły się pomóc w dekoracji sali. I pomogły!

 

PLG_SYS_EPRIVACY_UNACCEPT_MESSAGE