Kolejne pożegnanie

 

30 grudnia 2019

 

           Wspomnienie o Marianie Żurawskim

 

Znowu smutek w rodzinie Żurawskich i w Szerokopasie. W poniedziałek w ostatnią podróż odprowadziliśmy Mariana Żurawskiego. Urodził się tutaj i mieszkał przez wiele lat w centrum wsi. Tu miał krewnych i przyjaciół, tu należał do OSP, tutaj zyskał opinię społecznika, włączając się we wszelkie inicjatywy na rzecz wsi. Gdy sprowadziłam się do Szerokopasu, pan Żurawski mieszkał już Chełmży , ale wciąż czuł się blisko związany z rodzinną wioską. Był członkiem wspierającym OSP i uczestniczył w każdej akcji ważnej dla wsi. Tak było w 2014 roku, gdy dowiedział się o planie zorganizowania 600-lecia. Nie znaliśmy się jeszcze, gdy przyjechał do mnie z gotowymi materiałami. Przywiózł spisane własnoręcznie informacje z datami i nazwiskami, fotografie, nawet naszkicowany plan folwarku. Podsunął mi, jako niezorientowanej, spis ewentualnych sponsorów. Byłam urzeczona Jego zaangażowaniem, wolą czynnej pomocy. A przecież już wtedy borykał się z chorobą, o której wspomniał bez emocji, jak o czymś niezbyt ważnym. Podziwiałam Go za to, wiedząc niestety, jaka jest okrutna.

Odszedł już wolny od cierpienia, odprowadzony w asyście druhów z OSP przez rodzinę, przyjaciół i znajomych.

 

 

 

PLG_SYS_EPRIVACY_UNACCEPT_MESSAGE